ENRUFacebook
O ROŚLINACH ABC informacji o roślinach byliny
gallery

Nazwa “byliny” obejmuje bardzo liczną i wyjątkowo różnorodną grupę gatunków roślin zarówno dziko rosnących jak i uprawnych, które mają jedną cechę wspólną: każdego roku, przed nastaniem zimy zamiera ich część nadziemna i faktycznie znikają one z pola widzenia. Ale tylko do wiosny, kiedy to na nowo - z pozostałych w ziemi korzeni, kłączy, cebul lub bulw - wyrastają nowe pędy gotowe do wegetacji.  Cecha ta znalazła odzwierciedlenie w wielu europejskich językach, które zaadaptowały łacińskie słowo perennis oznaczające: trwały, niezmienny, niewysychający na określenie wszystkich  zachowujących się  w ten sposób roślin.  Na pierwszy rzut oka takie zachowanie wydaję się być wadą i zapewne jest w porównaniu z krzewami i drzewami, których pokrój, kształt konarów czy barwę pędów możemy w pełni docenić zimową porą. Ale byliny, poza tym okresem czasowej nieobecności, reprezentują tak wiele zalet, że trudno wyobrazić sobie nawet najmniejszy ogród bez kilku przedstawicieli tej ważnej grupy roślin. Lista zamieszczona poniżej zawiera te najbardziej rzucające się w oczy zalety:

  • kwiaty: drobne oraz bardzo duże, pojedyncze lub zebrane w kwiatostany we wszelkich możliwych kolorach oraz odcieniach barwnych. wiele z nich o silnym i przyjemnym zapachu (np. Paeonia, Iris, Lilium), Kwiaty pojawiają się w zależności od gatunki i odmiany od wczesnej wiosny (np. Galanthus, Helleborus, Eranthis) aż do późnej jesieni, zupełnie lekceważąc niskie temperatury i przymrozki (np. Aster dumosus, Chrysanthemum hyb. Colchicum).
  • liście: zielone oraz ozdobione barwnymi plamami, czasami zupełnie purpurowe, sine lub pokryte srebrzystym kutnerem (np.Hosta, Heuchera, Houttuynia, Artemisia). Przybierają one różnorodne kształty a   ich wielkość waha się od bardzo małych, mierzonych w milimetrach (np. Sagina - karmnik) do imponujących rozmiarami liści, np. rzewienia znanego lepiej jako rabarbar (Rhubarb).
  • pokrój: zazwyczaj przybiera formę mniej lub bardziej rozłożystej kępy, ale istniej wiele gatunków płożących, oraz pnących, np. Lysimachia, Humulus, Clematis.  Pokrój wielu bylin ulega w trakcie wegetacji widocznym zmianom, gdy pojawiają się  kwiaty, pojedyncze lub  zebrane w kwiatostany.
  • wielkość: wśród bylin mamy gatunki miniaturowe dorastające zaledwie do paru centymetrów wysokości (np. Sempervivum, Draba, Lysimachia nummularia) oraz kilkudziesięciocentymetrowe giganty, niektóre z nich przekraczają nawet dwa metry wysokości (lub nawet więcej, gdybyśmy skrupulatnie zmierzyli pędy gatunków pnących) takie jak: Helianthus salicifolius, Rudbeckia nitida, Clematis recta czy Humulus scandens
  • tempo wzrostu: zależy od gatunku ale i od warunków uprawy. Mamy byliny niskie i wolno rosnące  (np. niektóre gatunki alpejskie) oraz rośliny szybko powiększające swoje rozmiary (np. Delphinium, Ligularia).
  • owoce lub nasiona: atrakcyjnie wybarwione (np. Physalis) lub przyciągające uwage zarówno formą jak i obfitością (np. niektóre gatunki Clematis)
  • długowieczność : byliny to rośliny “wierne i odpowiedzialne”, raz prawidłowo posadzone przez długie lata będą rosły w wybranym miejscu bez specjalnych zabiegów pielęgnacyjnych, oczywiście od tej reguły są nieliczne wyjątki. Paeonia, Hosta, Aster, Rudbeckia, Hemerocallis to przykłady gatunków, które zazwyczaj żyją dłużej od ogrodnika, który je sadził.
  • Różnorodność  wymagań:  nie bez znaczenia jest też możliwość posadzenia bylin w warunkach znacznie odbiegających od tzw. normy. Znajdziemy wśród nich zarówno gatunki na tereny suche, piaszczyste i ubogie, np. Alchemilla, Dianthus, Solidago, jak i na tereny  wilgotne: Astilbe, Filipendula, Myosotis. Są wśród nich wielbiciele skalnych półek (np. Sedum, Gentiana, Leontopodium) jak i gatunki wodne (np. Nymphaea, Saggitaria, Typha). Są byliny wybitnie światłolubne (znakomita większość) oraz gatunki cieniolubne i cienioznośne, np. Aegopodium, Pulmonaria, Hosta.
  • Łatwość rozmnażania: byliny można rozmnażać z siewu, przez sadzonkowanie, podział starszych egzemplarzy, odkłady oraz coraz popularniejszą metodą in vitro (np. Hemerocallis, Paeonia, Hosta)
    Na koniec warto zaznaczyć, że zdecydowana większość bylin to gatunki, które wykazują dużą tolerancje co do warunków w jakich zostały posadzone. Zapewne, najzdrowiej wyglądają, gdy mają zapewnione swoje wymagania, ale dobrze radzą sobie na mniej zasobnych glebach, z okresowymi niedostatkami wilgoci lub jej nadmiarem.  Podobną wyrozumiałość przejawiają odnośnie niedoboru światła, okazjonalnego zachwaszczenia czy niedostatecznego nawożenia. Wprawdzie rosną wtedy słabiej i mniej obficie kwitną, nie wolno jednak dopuszczać do nadwyrężenia tej tolerancji co zawsze skutkuje zamieraniem roślin.

ZASTOSOWANIE

Byliny ze względu na wymienione powyżej zalety są grupą roślin o wręcz wszechstronnym zastosowaniu. Najważniejsze i najbardziej popularne  to tzw. rabaty bylinowe, które jako pierwsze pojawiły się dawno temu w ogrodach angielskich. Na rabatach rosną obok siebie gatunki pochodzące z  różnych regionów kuli ziemskiej, co pozwala na tworzenie unikalnych kompozycji kolorystycznych, akcentujących różnorodny pokrój oraz przeciągający okres kwitnienia rabaty na cały sezon wegetacyjny. Dlatego tak ważnym elementem jest znajomość cech poszczególnych gatunków oraz odmian, by dobrze zaplanować atrakcyjną rabatę bylinową.
Byliny stanowią doskonały “szkielet” dla kompozycji ogrodowych obejmujących rośliny jednoroczne, dwuletnie, drzewa oraz krzewy.
Wiele bylin możemy zastosować w coraz popularniejszych ogrodach naturalnych, gdzie jak mało która grupa roślin, wydają się być “na swoim miejscu”, np. Pulmonaria, Aruncus, Aquilegia oraz liczne paprocie swoim wyglądem wprowadzają do ogrodu pożądaną naturalność.
Innym rodzajem zastosowania bylin są murki skalne oraz wgłębniki, często budowane w towarzystwie oczka wodnego lub  strumyka. W tym przypadku największe zapotrzebowanie jest na gatunki alpejskie (np. Alyssum saxatile, Androsace, Leontopodium i wiele innych) oraz na rośliny wodne  lub lubiące wilgoć oraz (np. wspomniane wcześniej Nyphaea, Saggitaria czy też Filipendula i Astilbe)
Bylinami obsadza się rabaty miejskie narażone na silne nasłonecznienie i zanieczyszczone powietrze wykorzystując, np. odmiany szałwi (Salvia), bodziszka (Geranium), liliowca (Hemerocallis). Byliny sadzi wzdłuż ścieżek w parkach oraz dekoruje  nimi groby, do czego najlepiej nadają się gatunki cienioznośne i cieniolubne. Największą popularnością cieszą się wśród projektantów funkie (Hosta) chociaż powoli pojawiają się inne mniej popularne gatunki (np. Pulmonaria) Wśród nich na szczególną uwagę zasługują te, które możemy posadzić jako trawnik tam gdzie dociera za mało światła by mogła rosnąć trawa, takie jak: Vinca, Lysimachia czy Lamium.
Byliny świetnie rosną w pojemnikach posadzone same lub w towarzystwie gatunków jednorocznych a nawet razem z krzewami i drzewami. Czynnikiem ograniczającym jest wtedy wielkość donicy. Obsadzonymi pojemnikami możemy dekorować każde miejsce pod warunkiem, że dociera do niego wystarczająca ilość światła pozwalająca na wzrost i rozwój bylin. Największym zainteresowaniem cieszą sie gatunki silnie krzewiące się  o dekoracyjnym ulistnieniu i tolerancyjne na okresowe zasuszenie bryły korzeniowej, np. Hosta, Bergenia, Stachys.
Z roku na rok coraz większe zainteresowanie budzą, nazwijmy to, ogrody tematyczne, np. rabata zapachowa, gdzie sadzone są gatunki bylinowe o pachnących kwiatach lub liściach. Do tego celu wykorzystuje się: Achillea, Anthemis, Convallaria, Dianthus, Hyacinthus, oraz rośliny powszechnie znane jako zioła: Melissa, Mentha, Ruta, Levisticum  i inne.
Rabata bylinowa to również doskonałe źródło do pozyskania kwiatów ciętych (np. Lilium, Delphinium, Gypsophila) oraz miejsce, gdzie możemy przez cały okres wegetacji ścinać fragmenty roślin celem ich zasuszenia (pomińmy przykłady, żeby nie ograniczać inwencji twórczej).
Byliny oprócz walorów dekoracyjnych mogą też stanowić wartość kolekcjonerską a zdobycie nowego gatunku czy odmiany często przeradza się u kolekcjonerów w prawdziwą pasję a nawet zdrowe “uzależnienie”. Tacy nałogowcy należą do  towarzystw i organizacji krajowych lub międzynarodowych  (np. Amerykańskie Towarzystwo Miłośników Liliowców – American Daylily Association) promujących oprócz  nowych  odmian zdrowy tryb życia w bliskim kontakcie z naturą, co nie jest bez znaczenia w dzisiejszym pełnym chaosu i pośpiechu świecie. 


 
WYMAGANIA

Wymagania tak zróżnicowanej wewnętrznie grupy roślin jaką są byliny dotyczą wielu warunków uprawy, z których najważniejsze i najbardziej ogólne zebrane zostały poniżej. Informacje szczegółowe zamieszczone są w opisach poszczególnych gatunków i odmian na stronach ZszP.

Wymagania świetlne

Największą grupę gatunków  w obrębie roślin określanych mianem bylin stanowią gatunki światłolubne i tolerujące lekkie zacienienie. Przez “lekkie “ należy rozumieć sytuację w której posadzone byliny w ciągu dnia mogą być przejściowo ocienione (np. przez rosnące obok drzewo lub stojący budynek) lub na stałe otrzymywać jedynie światło rozproszone, którego ilość i jakość jednak nie wpływa wyraźnie negatywnie na wzrost i rozwój roślin. Najbardziej “chciwe” słońca są rośliny skalne oraz gatunki, które w swoim naturalnym środowisku rosną na doskonale oświetlonych terenach (i zazwyczaj odporne są również na suszę, np. Eryngium. Gypsophila, Antennaria czy Thymus.
Drugą grupę roślin stanowią gatunki cieniolubne, które nie tolerują bezpośredniego ostrego nasłonecznienia, co daje o sobie znać pod postacią żółknących i zasychających liści oraz ogólnego niezdrowego wyglądu. Typowymi przedstawicielami tej grupy roślin są: Lysimachia, Pulmonaria, Viola, Aruncus, Bergenia, Tradescantia oraz paprocie. Na ostre letnie światło bardziej wrażliwe są odmiany z białymi smugami, plamami lub marginesami nawet gatunków światłolubnych. Takie odmiany zazwyczaj nazywane są 'Variegata' i przeznaczamy dla nich miejsce mniej narażone na poparzenie  promieniami słońca. Zasychanie białych marginesów częściej ma miejsce, gdy intensywne oświetlenie idzie w parze z niedostatkiem wilgoci w powietrzu oraz glebie. Informacja na temat wymagań świetnych należy uwzględnić podczas planowania  rabaty zestawiając ze sobą rośliny, które nie będą się wzajemnie zacieniać, lub wręcz przeciwnie, dawać pożądany cień. Nie jest najlepszym rozwiązaniem sadzenie bylin cieniolubnych blisko dużych drzew i krzewów z płytkim i silnie rozwiniętym systemem korzeniowym.  Drzewa i krzewy wprawdzie dają cień ale szybko pobierają wodę z podłoża i byliny cierpią na jej niedostatek.

Rodzaj gleby, pH i wilgotność

Mimo zachwalanej wcześniej tolerancji bylin na nie zawsze optymalne warunki glebowe, trzeba jasno zaznaczyć, że byliny najlepiej rosną w żyznej, bogatej w składniki pokarmowe, dobrze utrzymującej wilgoć ale przepuszczalnej ziemi. O wyjątkach od tej reguły wspominają informacje szczegółowe podane przy opisie roślin. Gleby piaszczyste i przepuszczalne nie będą odpowiednie dla roślin wilgociolubnych, gleby nadmiernie zbite i zlewne, słabo zdrenowane eliminują większość dostępnych na rynku gatunków. Gleby lekkie poprawiamy dodając torfu, dobrze rozłożonego kompostu lub obornika, gleby ciężkie mieszamy z gruboziarnistym piaskiem (bez wapienia). Wszelkie zabiegi ulepszające strukturę gleby wykonujemy przed sadzeniem roślin. Na stanowiskach podmokłych, gdzie nie planujemy posadzić roślin bagiennych zakładamy drenaż na głębokości 40-50 cm. Jest to szczególnie  ważne dla zdrowej uprawy kosaćców (Iris).
Kolejnym czynnikiem wpływającym na sukces w uprawie bylin jest odpowiednia kwasowość podłoża. Na szczęście większości bylin odpowiada kwasowość zbliżona do obojętnego (pH-7,0) lub lekko kwaśnego (pH- 6,0 -6,5) a taką kwasowość ma większość gleb w ogrodach. Ziemie piaszczyste zazwyczaj są kwaśne i albo przeznaczamy je do uprawy gatunków kwaśnolubnych (np. Platycodon, Silene, Coreopsis) albo zmniejszamy jej kwasowość  do poziomu neutralnego dodatkiem wapna.  Ziemie ciężkie i wilgotne mogą mieć nawet zasadowy charakter i będą wtedy odpowiadały takim gatunkom jak: Anemone japonica, Gypsophila i Althea pod warunkiem, że założymy drenaż odprowadzający nadmiar wody.
Poziom wilgotności gleby i jej utrzymanie zależy od ilości substancji organicznej oraz możliwości odpływu wody, czyli drenażu. Gleby piaszczyste szybko tracą wodę zwłaszcza w miejscach dobrze nasłonecznionych. Na takich glebach mogą rosnąć: Achillea filipendulina, Alyssum saxatile,  Anacyclus, Waldsteinia, Perovskia i inne, ale nigdy nie osiągną one pełni swoich możliwości dekoracyjnych. Lepiej więc poprawić taką glebę domieszką torfu i ziemi gliniastej.
Nadmiar wody w podłożu związany z brakiem możliwości jej  odpływu jest dla większości bylin zabójczy, powoduje zagniwanie i zamieranie korzeni. Najpewniej pierwsza ostra zimia doprowadzi do wypadnięcia tak posadzonych bylin. Stała wysoka wilgotność podłoża odpowiada jedynie gatunkom wilgociolubnym takim jak: Aconitum, Astilbe, Caltha, Lythrum salicaria czy coraz popularniejsza Zantedeschia. Gleby nadmiernie wilgotne poprawiamy domieszką piasku oraz zastosowaniem warstwy drenującej.
 Oprócz wilgotności podłoża, dużą rolę odgrywa wilgotność powietrza, na którą niestety mamy bardzo ograniczony wpływ. W wyjątkowo suche i upalne dni można zastosować zraszanie co jednak wiąże się z niebezpieczeństwem poparzenia liści przez palące promienie słońca. Gatunki wymagające dużej wilgotności powietrza (np. Zantedeschia) sadzimy blisko zbiorników wodnych, strumyka lub oczka.

Mrozoodporność 

Gatunki bylin pochodzące z naszej strefy klimatycznej lub do niej zbliżonej bez problemu zimują w gruncie nawet bez zabezpieczenia przed mrozem. Gatunki bardziej wrażliwe wymagają okrycia stroiszem lub suchymi liści (np. Lavandula,) gdy temperatura na stałe spadnie poniżej zera a zima jest bezśnieżna. Takich roślin nie sadzimy też  na miejscu gdzie stagnuje woda, która  “pomaga” wymarznąć korzeniom.
Odrębną grupę bylin stanowią rośliny, które na zimę wkopujemy z ziemi, gdyż nie mogą one zimować w naszych warunkach klimatycznych ze względu na niską mrozoodporność. Rośliny te albo sadzimy do pojemników i przenosimy do lekko ogrzewanego (5-10ºC) i dobrze oświetlonego pomieszczenia (np. Chlorophytum, Plectranthus,  Ipomea, ) albo przechowujemy
wykopane organy podziemne , (np. Dahlia, Canna, Gladiolus) w chłodnym (3-5 C), ciemnym  i dobrze wentylowanym miejcu, gdzie będą czekały wiosny.
Gatunki bylin pochodzące z ciepłych stref klimatycznych, które nie wytrzymują naszych zim możemy również potraktować jako rośliny jednoroczne unikając w ten sposób kłopotliwego przechowywania.

Wielkość i dynamika wzrostu

Wśród bylin mamy zarówno gatunki  miniaturowe  (np. Androsace alpina,  Primula  minima) którw osiągają kilka centymetrów wysokości  jak i prawdziwe giganty (Helianthus salicifolius, Polygonum cuspidatum, Rudbeckia nitida) których wysokość przekracza dwa metry. Pomiędzy tymi skrajnymi przykładami znajduje się cała ogromna reszta gatunków i odmian, których wysokość zaspokoi każde oczekiwania co między innymi wpływa na uniwersalność bylin. Podobnie jest z dynamiką wzrostu, gdzie na jednym końcu skali mamy gatunki rosnące wolno i spokojnie np. Gentiana a na drugim końcu byliny , które rosną prawie w oczach (Delphinium, Ligularia). Tempo wzrostu nie przekłada się jednak na ostateczną wysokość, które każdego roku jest mniej więcej ta sama, gdyż mamy do czynienia z bylinami a nie krzewami czy drzewami, które w miarę upływu czasu rosną coraz wyżej. Wpływa jednak na powiększanie się zasięgu: kępy bylin rozrastają się na boki zajmując coraz większą powierzchnię.  Różnice wielkości i dynamiki obserwujemy pomiędzy różnymi gatunkami jak i odmianami w obrębie jednego gatunku. Przykładem niech posłużą przetaczniki (Veronica): przetacznik kłosowy (Veronica spicata) dorasta do 40-50 cm wysokości, a przetacznik rozłogowy (V. repens) zaledwie do 3-5 centymetrów. Przetacznik długolistny (V. longifolia) odm. Royal Pink ma wysokość od 35-50 cm podczas gdy inna odmiana tego samego gatunku 'Pink Damask' jest zdecydowanie wyższa i dorasta do 80-85 cm wysokości.
Wśród bylin jest kilkanaście gatunków znanych z ekspansywności, np. Ajuga, Miscanthus, Physostegia czy Rudbeckia laciniata,  które bardzo szybko zarastają przeznaczoną im powierzchnie i bez problemu wdzierają się na teren zarezerwowany dla innych gatunków. Planując nasadzenia musimy brać pod uwagę podane parametry, żeby nie posadzić rośliny wysokiej i bardziej ekspansywnej obok gatunku wolno rosnącego i niskiego, któremu silnie rozrastający się sąsiad zasłoni słońce a z czasem wyeliminuje zupełnie z gry.

SADZENIE

 

Właściwy wybór miejsca

Wyboru miejsca pod rabatę bylinową dokonujemy po dokładnych oględzinach terenu, zbadaniu typu gleby i określeniu jej właściwości(kwasowość, przepuszczalność, żyzność), ustaleniu intensywności nasłonecznienia, ewentualnego zacienienia przez rosnące już drzewa i krzewy oraz stające budynki, sprawdzenia wysokości wody gruntowej (czy nie będzie potrzeby drenaż), spadku terenu, przewiewu powietrza (silne wiatry wymuszą stosowanie podpór dla gatunków wysokich) i zestawieniu zaobserwowanych czynników z wymaganiami roślin, które zamierzamy posadzić. Właściwe miejsce dla bylin to również  miejsce łatwe do podlewania.

Terminy sadzenia

W dobie upraw kontenerowych, byliny na dobrą sprawę możemy sadzić przez okrągły rok i ile pozwolą na to warunki atmosferyczne. Jednak istnieją dwa optymalne terminy sadzenia bylin, zarówno tych sprzedawanych  w pojemnikach jak i pozyskiwanych z już rosnących założeń: wiosną, gdy pierwsze pędy i liście zaczną ly wychodzić z ziemi oraz późne lato (sierpień- wrzesień). Byliny uprawiane i sprzedawane w pojemnikach mają tę przewagę nad innymi metodami sprzedaży, że zakupione możemy posadzić  w dogodnej dla nas porze. Byliny świeżo wykopane, z podziału kęp, musimy posadzić od razu na miejsce stałe lub do doniczki i później przesadzić.

Przygotowanie miejsca przed sadzeniem

Miejsce gdzie zamierzamy posadzić byliny musi  być dobrze przekopane na głębokość 40-50 cm. W razie konieczności zakładamy drenaż z warstwy kamieni, tłucznia, skorup lub  keramzytu o grubości 15-20 cm na wspomnianej wcześniej głębokości, który przykrywamy siatką plastikową o drobnych okach zapobiegającą zamuleniu drenażu. Dokładnie wybieramy chwasty (w przypadku silnego zachwaszczenia możemy zastosować herbicyd zgodnie z przepisem na opakowaniu, odpowiednio wcześnie, przed terminem sadzenia), kamienie, usuwamy inne zanieczyszczenia i lekko ubijamy(ewentualnie czekamy na deszcz, który robi to najlepiej), żeby ziemia osiadła zanim posadzimy w niej rośliny. Powierzchnię grabimy i zaznaczamy miejsca do posadzenia zgodnie z naszkicowanym planem zachowując przepisowe odstępy.

Przygotowanie bryły korzeniowej do sadzenia

Byliny zakupione w pojemnikach wybijamy z doniczek (duże rośliny warto dzień wcześniej podlać, ułatwi to wybijanie), tak by nie uszkodzi korzeni. Doniczki silnie przerośnięte korzeniami rozbijamy lub rozrywamy. Zwinięte korzenie delikatnie rozprostowujemy i odcinamy zaschnięte lub chore fragmenty do zdrowej tkanki. Najdłuższe korzenie skracamy ostrym sekatorem. Całą bryłę delikatnie rozluźniamy palcami lub, gdy jest to duża bryła,  kilka razy turlamy po ziemi naciskając jednocześnie stopą by doprowadzić do jej rozluźnienia i sadzimy na przygotowane wcześniej miejsce. W trakcie sadzenia uważamy, żeby nie podwinąć korzeni do góry. Fragmentom  otrzymanym z podziału większej kępy skracamy najdłuższe korzenie oraz usuwamy najsłabsze pędy (koniecznie te, które w trakcie podziału pozbawiliśmy korzeni).

Głębokość sadzenia

Byliny sadzimy na tej samej głębokości na jakiej rosły w doniczce lub na rabacie przed podziałem lub 1-2 cm głębiej, gdy miejsce jest świeżo przekopane i ziemia nie zdążyła osiąść. Rośliny posadzone za płytko słabo się przyjmują i źle rosną. Ziemię dobrze ubijamy dookoła bryły korzeniowej tak by nie zostawić wolnych przestrzeni. Egzemplarze otrzymane z sierpniowego podziału skracamy o połowę, żeby ograniczyć utratę wody przez liście.

Nawożenie przed posadzeniem

Ziemia na rabacie powinna być wcześniej nawieziona (najlepiej poprzedniego roku). Jeżeli było to niemożliwe dobrym wyjściem jest zastosowanie nawozów wolnodziałających odpowiednich dla wymagań sadzonych gatunków (rośliny kwaśnolubne zasilamy nawozami zakwaszającymi podłoże). W razie braku takich nawozów wstrzymujemy się z nawożeniem do wiosny, gdy rośliny sadzimy jesienią lub do połowy maja, gdy rośliny sadzimy na wiosnę. Warto pamiętać, że dobry producent tak nawozi rośliny, że mają one zapas pokarmu na kilka tygodni po posadzeniu.

Podlewanie zaraz po posadzeniu

Pierwszym zabiegiem pielęgnacyjnym tuż po posadzeniu jest obfite podlanie roślin. Podlewamy dokładnie, żeby woda przeniknęła przez całą bryłę korzeniową. W przypadku sadzenia do suchej gleby, co jest częste latem, warto do wykopanych dołów wlać przed sadzeniem wody i poczekać aż ona wsiąknie. Dopiero wtedy przystępujemy do sadzenia roślin i nie obawiamy się, że korzenie nie będą miały niezbędnej wilgoci. Po pierwszym obfitym podlaniu dosypujemy ziemi tam gdzie osiadła i wyrównujemy jej powierzchnię.

Przywiązywanie do podpór

Podpieranie roślin ma sens, gdy sadzimy wyrośnięta egzemplarze, które rosły w pojemnikach, np. ostróżki (Delphinium), rudbekie (Rudbeckia) i im podobne gatunki.    Najlepsze są odpowiedniej długości i grubości kijki bambusowe, które wbijamy ostrożnie w bryłę korzeniową by jak najmniej uszkodzić korzenie. Pędy przywiązujemy w 2-3 miejscach stosując  wiązanie w tzw. ósemkę.

PIELĘGNACJA

Podlewanie

Korzenie świeżo posadzonych bylin muszą mieć zapewniony stały dopływ wilgoci. Nie wolno nam dopuścić do przesuszenia, które zazwyczaj prowadzi do zaschnięcia rośliny. Częstotliwość podlewania zależy od pogody oraz rodzaju gleby w jakiej rośliny są posadzone. Oczywiście darujemy sobie podlewanie gdy pada deszcz, ale tylko wtedy gdy jest on na tyle obfity, że ziemia jest wilgotna co najmniej na głębokości posadzonych korzeni. Jeżeli nie, musimy podlewać. Najlepiej podlewać wieczorem, lub wcześnie rano. Unikamy podlewania w słoneczne upalne południe, by nie doprowadzić do poparzenia roślin. Wiele bylin o dużych liściach traci w czasie upałów turgor i smętnie zwisa mimo wilgotnego podłoża. Jest to stan tzw. suszy fizjologicznej. Wtedy cierpliwie czekamy aż upał zelżeje i dopiero wtedy podlewamy, jeżeli ziemia jest przeschnięta.

Nawożenie

Roślin świeżo posadzonych na wiosnę nie nawozimy przez 3-4 tygodnie, posadzonych pod koniec lata nie nawozimy wcale. Najlepsze do nawożenia są nawozy wieloskładnikowe zawierające niezbędne mikroelementy oraz podstawowe składniki w optymalnych dla uprawy bylin proporcjach. Gatunki wymagające kwaśnego podłoża zasilamy nawozami które zakwaszają odczyn gleby. Doskonale na wzrost i rozwój bylin wpływają nawozy organiczne (obornik, kompost, zastosowane rok wcześniej) oraz podlewanie gnojowicą lub mieszankami nawozów organicznych zakupionymi w dobrych sklepach ogrodniczych. Najlepiej nawozić dwa razy do roku, na przełomie kwietnia i maja oraz w lipcu, najpóźniej na początku sierpnia, żeby rośliny zdążyły przygotować się na czas zimy. Nawożenie po tym terminie wydłuża ten okres przygotowawczy i rośliny ciągle rosną pobudzone obecnością nawozu kiedy wystąpią pierwsze przymrozki, co skutkuje przemarznięciem, jak nie od razu to na pewno w czasie zimy.

Zabiegi pielęgnacyjne

Do ważnych zabiegów pielęgnacyjnych należy systematyczne usuwanie przekwitłych kwiatów lub kwiatostanów, co prowokuje pojawienie się nowych pąków kwiatowych i przedłużenie kwitnienia lub powtórne kwitnienie (np. Delphinium). Usuwamy zasychające liście, podpieramy przeginające się pędy, gatunkom pnącym zapewniamy podpory. Regularnie usuwamy pojawiające się chwasty, żeby nie dopuścić do ich rozrośnięcia się, zwłaszcza na nowych rabatach. Spulchniamy ziemię pazurkami, ostrożnie by nie uszkodzić płytko rozrastających się korzeni. Powierzchnię ziemi możemy wysypać 4-5 cm warstwą dobrze przekompostowanej kory, torfu, trocin lub ozdobnego żwiru. Ściółkowanie zapobiega kiełkowaniu nasion chwastów oraz utracie wilgoci z podłoża. Uważnie obserwujemy tempo wzrostu sąsiadujących ze sobą gatunków nie dopuszczając do wzajemnego przerastania. W razie potrzeby odgradzamy rośliny folią, taśmą falistą lub giętką blachą.

Ochrona przed szkodnikami i chorobami

Najlepszym zabezpieczeniem przed chorobami i szkodnikami jest sadzenie zdrowego materiału roślinnego. Ale sposób ten nie chroni na zawsze przed atakiem bakterii i grzybów chorobotwórczych oraz szkodników. Najczęstszymi chorobami bylin są różnego rodzaju plamistości, mączniaki, rdze, zgnilizny i zamierania. Choroby zwalczamy opryskami odpowiednimi preparatami zamieszczonymi w programie ochrony bylin.
Ze szkodników największe spustoszenia powodują mszyce, ślimaki,  larwy motyli, przędziorki i czerwce. W sklepach ogrodniczych dostępny jest odpowiedni arsenał środków zwalczających wymienione szkodniki. Należy stosować się do przepisu na opakowaniu oraz do zalecanych środków ostrożności. Zainteresowani mogą znaleźć wiele ciekawych informacji na temat naturalnych metod walki ze szkodnikami i chorobami w publikacjach zarówno książkowych jak i na stronach w internecie. Żeby skutecznie walczyć z patogenami konieczna jest znajomość objawów ich występowania w celu postawienia właściwej diagnozy. Bardzo pomocne są tutaj liczne publikacje z kolorowymi zdjęciami (nie są to widoki miłe dla oka, niestety) zaopatrzone w metody zwalczania chorób i szkodników wraz z listą aktualnych środków, która to lista podlega częstym uaktualnieniom. Firmy chemiczne pracują nad otrzymaniem związków chemicznych jak najmniej szkodzących naturalnemu środowisku i bezpiecznych w zastosowaniu przez człowieka.
 
Zabezpieczanie roślin przed zimą

Okrywanie roślin w celu ochrony ich przed mrozem jest kłopotliwą koniecznością i i chyba nie ma nikogo, komu sprawiałoby to przyjemność. W celu uniknięcia kłopotu warto sadzić rośliny odporne na mróz. Mimo postępującego ocieplenia klimatu zdarzają się jednak zimy o wyjątkowo niskich temperaturach, które są nawet do przeżycia pod warunkiem, że na ziemi leży gruba warstwa śniegu. Niestety, śnieg też  ostatnio  zawodzi i wtedy musimy znajdujące się w ziemi korzenie, cebule lub kłącza okryć by  nie dopuścić do ich przemarznięcia. Najlepszym materiałem izolacyjnym oprócz śniegu jest stroisz (gałązki drzew iglastych, legalnie nabyte), słoma, trociny, kora sosnowa przekompostowana czy też tkaniny syntetyczne sprzedawane w sklepach ogrodniczych. Do okrycia przystępujemy dopiero wtedy gdy temperatura na stałe opadnie dużo poniżej zera. Wcześniejsze okrycie bardziej szkodzi niż pomaga: rośliny mogą wolniej zapadać w stan spoczynku, czyli łatwiej niskie temperatury mogą uszkodzić aktywne korzenie. Drugim niebezpieczeństwem jest pojawienie się gryzoni, które poszukują ciepłego i przytulnego miejsca na przezimowanie i mogą wybrać przedwcześnie okryte rabaty bylinowe, gdzie nie pogardzą cennymi dla nas korzeniami czy cebulami. Niemniej istotny jest czas zdjęcia okrycia na wiosnę. Nie możemy się z tym spieszyć, bo mrozy mogą powrócić, ale też nie możemy czekać za długo, żeby nie opóźnić rozwoju. Najlepiej poczekać do momentu aż temperatura przez parę kolejnych dni  ustali się na kilka stopni powyżej zera i zebrać zimowe okrycie z rabaty.
Gatunki bylinowe, które przemarzają w naszych warunkach klimatycznych pozostawione na zewnątrz zabezpieczamy przed mrozem umieszczając je w chodnych ale widnych pomieszczeniach, gdzie przez całą zimę temperatura nigdy nie spada poniżej 0ºC.

 

 
zamknij
Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.